Strona główna serwisu debat :: RAZEM — znajdź ludzi dla projektu :: Petycje — zdobądź poparcie

Projekt Dekretu o bezpośrednim wyborze Kanclerza

Piotr Mikołaj - 2008-06-18 00:43:10 - 2008-06-30 12:31:54

Art. 1. [Prawa wyborcze]
(1) Prawo wybierania na urząd Kanclerza posiada każdy mieszkaniec Księstwa lub Korony Księstwa Sarmacji, który, w chwili głosowania:
1. posiada obywatelstwo sarmackie oraz
2. nie jest osobą nieaktywną w rozumieniu odrębnych przepisów prawa.
(2) Prawo wybieralności na urząd Kanclerza posiada każdy mieszkaniec Księstwa lub Korony Księstwa Sarmacji, który:
1. posiada obywatelstwo sarmackie,
2. nie został skazany prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo popełnione z winy umyślnej,
3. nie jest funkcjonariuszem państwowym w państwie obcym oraz
4. nie jest osobą nieaktywną w rozumieniu odrębnych przepisów prawa.

Art. 2. [Organy wyborcze]

(1) Organem wyborczym, właściwym w sprawach przeprowadzenia ogółu czynności wyborczych od chwili zarządzenia wyborów do chwili ogłoszenia wyników wyborów, jest Książęca Komisja Wyborcza, z wyłączeniem spraw zastrzeżonych do kompetencji Księcia.
(2) Książęcą Komisję Wyborczą stanowią Książę oraz osoby najwyższego zaufania publicznego, powoływane i odwoływane przez Księcia. Ilekroć w dekrecie jest mowa o komisarzu wyborczym, należy przez to rozumieć członka Książęcej Komisji Wyborczej.
(3) Komisarzem wyborczym nie może być osoba ubiegająca się o wybór na urząd Kanclerza. Komisarz wyborczy, w przypadku zgłoszenia kandydatury, z mocy prawa traci członkostwo w Książęcej Komisji Wyborczej.
(4) Od decyzji komisarza wyborczego przysługuje odwołanie do Księcia w terminie 18 godzin od chwili podjęcia decyzji. Książę może z własnej inicjatywy uchylić lub zmienić decyzję komisarza wyborczego. Decyzja Księcia jest ostateczna i nie podlega zaskarżeniu, z zastrzeżeniem art. 8.

Art. 3. [Termin zarządzenia wyborów]

Wybory zarządza Książę, w drodze postanowienia, nie później, niż:
1. dwa tygodnie przed upływem kadencji Izby Poselskiej,
2. tydzień po złożeniu dymisji przez Kanclerza,
3. tydzień po orzeczeniu przez sąd nieważności wyborów.

Art. 4. [Zarządzenie wyborów i terminy wyborcze]

(1) Postanowienie w sprawie zarządzenia wyborów określa:
1. skład Książęcej Komisji Wyborczej oraz zadania poszczególnych członków komisji,
2. pięciodniowy termin przewidziany na zgłaszanie kandydatur,
3. adres strony internetowej, na której można zgłaszać kandydatury,
4. trzydniowy termin na przeprowadzenie głosowania w wyborach,
5. adres strony internetowej, na której można oddać głos w wyborach.
(2) Termin przewidziany na przeprowadzenie głosowania upływa ostatniego dnia o godzinie 21.00.

Art. 5. [Zgłaszanie kandydatur]

(1) Kandydatury w wyborach zgłaszane są osobiście. Kandydatura zawiera:
1. identyfikator kandydata spełniającego w chwili zgłaszania listy warunki, o których mowa w art. 1 ust. 2,
2. krótką charakterystykę kandydata.
(2) Komisarz wyborczy potwierdza przyjęcie kandydatury w razie spełnienia wymagań dekretu. Komisarz wyborczy odmawia przyjęcia kandydatury w razie niespełnienia wymagań dekretu.

Art. 6. [Głosowanie]

W terminie przewidzianym na przeprowadzenie głosowania w wyborach wyborca oddaje, osobiście lub za pośrednictwem komisarza wyborczego, głos preferencyjny bądź oddaje pusty.

Art. 7. [Ustalenie wyników wyborów]

(1) Wynik wyborów ustala się przy użyciu oprogramowania wyborczego OpenSTV, z wykorzystaniem metody IRV.
(2) Niezwłocznie po upływie terminu przewidzianego na przeprowadzenie głosowania komisarz wyborczy podaje do publicznej wiadomości:
1. liczbę osób uprawnionych do głosowania,
2. liczbę oddanych głosów,
3. liczbę głosów pierwszej preferencji oddanych na poszczególnych kandydatów,
4. liczbę oddanych głosów pustych,
5. kandydata, który został wybrany; w przypadku równości głosów w ostatniej rundzie obliczania wyniku wyborów, wybrany zostaje kandydat, który wcześniej zgłosił swoją kandydaturę,
6. wygenerowany przez oprogramowanie wyborcze raport z obliczania głosów.
(2) Książę powołuje wybranego kandydata na urząd Kanclerza.

Art. 8. [Protest wyborczy]

(1) Przeciwko ważności wyborów może być wniesiony do sądu protest z powodu naruszenia przepisów prawa podczas wyborów — nie później jednak, niż do siódmego dnia po dniu ogłoszenia wyników wyborów.
(2) W razie stwierdzenia poważnych nieprawidłowości, w szczególności przy oddawaniu lub zbieraniu głosów, sąd orzeka unieważnienie wyborów i nakazuje ich ponowne przeprowadzenie, jeżeli z okoliczności wynika, iż skutkiem tego będzie naprawienie stwierdzonych nieprawidłowości.

Art. 9. [Sytuacje nadzwyczajne]

(1) Jeżeli przed rozpoczęciem terminu przewidzianego na przeprowadzenie głosowania kandydat wycofa zgodę na kandydowanie lub utraci prawo wybieralności, komisarz wyborczy skreśla go z listy kandydatów.
(2) Jeżeli w trakcie biegu terminu przewidzianego na przeprowadzenie głosowania kandydat wycofa zgodę na kandydowanie lub utraci prawo wybieralności, kandydat nie jest brany pod uwagę podczas ustalania wyniku wyborów.
(3) W przypadkach nieuregulowanych dekretem rozstrzyga Książę, w drodze postanowienia.

Art. 10. [Przepisy końcowe]
Dekret wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.

Dotychczasowe głosy

  1. 1 Robert Janusz von Thorn-Czekański (#398 2008-06-18 10:53:59) [X]

    W artykule 1 (i 4) dodałbym zapis, że głosować mogą osoby zarejestrowane. Dlaczego mamy odejść od sprawdzonego i dobrego rozwiązania z wyborów do IP?

    Reszta jest OK. Co do metody to uważam, że metoda większościowa byłaby lepsza, ale niechby i IRV miało szansę się sprawdzić.
  2. 2 Piotr Kościński (#399 2008-06-18 13:33:53) [X]

    Co prawda zgadzam się, że wybory Kanclerza mogłyby przynieść pewne ożywienie w sarmackiej polityce, ale też jestem zdania, że zagrożenia są zbyt duże, aby ryzykować. Dlatego więc - jestem przeciw projektowi w całości.
  3. 3 Daniel Chojnacki-Kaczyński (#400 2008-06-18 14:00:39) [X]

    Diuk Kościński ma rację.
  4. 4 Robert Janusz von Thorn-Czekański (#401 2008-06-18 14:45:34) [X]

    Panom się znów coś pomyliło... Książę nie pyta, czy jesteście ZA projektem, ale o to co sądzicie o przedstawionym projekcie dekretu...

    Decyzja czy wybory będą, czy nie, już zapadła. Po tym jak Naród w Referendum opowiedział się ZA.

    A ja przy okazji poproszę w punktach zagrożenia.
  5. 5 Michał Michaelus (#402 2008-06-18 15:08:04) [X]

    Zagrożenie jest tylko takie, że jak widać po wyborach do IP ludzie nie kierują się osobowościami i programami, tylko sympatiami. A niektórzy kandydaci wręcz wypinają się na społeczność ogólnosarmacką koncentrując się na swoim najbliższym otoczeniu (bo 9 głosów wystarczy na mandacik). Jednak w przypadku wyborów Kanclerza zagrożenie kumpelskiego głosowania jest dalece niższe, bo tu już trudno zebrać 20-30 osób, które na pewno zagłosują. I wcale nie dziwię się, że SPD tak obawia się wyborów Kanclerza, bo tu już nie da się ustawić listy w taki sposób, że każdy kandydat z listy skasuje średnio 5 głosów.
  6. 6 Robert Janusz von Thorn-Czekański (#403 2008-06-18 15:58:01) [X]

    I może właśnie o to chodzi?
    Przy wybranej przez Księcia metodzie wyłaniania wygranego rzeczywiście wystarczy 20/30 głosów. Przy metodzie większościowej potrzebne by już było 40/50. W tej sytuacji nikłoby zagrożenie "wasz parlament nasz kanclerz". Musiałaby być współpraca.

    Czego SPD się obawia?!
  7. 7 Piotr Mikołaj (#404 2008-06-18 16:02:19) [X]

    Nie, 20-30 głosów na pewno nie wystarczy - głosy przechodnie. Koniec końców kandydat - w ostatniej rundzie obliczania głosów - musi mieć większość.
  8. 8 Michał Łaski (#405 2008-06-18 16:44:19) [X]

    Propozycje
    Kwestia Kontrolna
    *Zabronienie możliwości łączenia funkcji Kanclerskiej z Mandatem Poselskim
    (kandydować poseł może ale musi się zrzec mandatu jeśli wygra).
    Założenie: dwa wybieralne urzędy, by się nie pokrywały, funkcja kontrolna>>>IP>>Kanclerz

    *Wprowadzenie Kar za brak odpowiedz na interpelacje Poselskie i Senatorskie(zwiększenie funkcji kontrolnej). Na przykład głosowanie z urzędu nad wotum nieufności dla takiego ministra, czy kanclerza wraz ze zmniejszeniem progu potrzebnego do wotum nieufności do zwykłej większości)

    *Zabronienie Pełnienia Funkcji Kanclerskiej więcej niż 2 razy pod rząd.

    Kwestia Stabilizująca

    *progi wotum nieufności dla ministrów ¾ .

    *Wotum nieufności wobec kanclerza za zgodą Izb Połączonych(gdzie Za musi głosować minimum 1/3 senatorów i ¾ posłów)

    *Danie możliwości inicjatywy ustawodawczej Radzie Ministrów

    Jeśli chodzi o zaproponowaną metodę, jestem sceptyczny, ale jest ona akceptowalna
  9. 9 Robert Janusz von Thorn-Czekański (#406 2008-06-18 17:43:51) [X]

    @Książę - to w takim razie nie mam już wątpliwości wobec tej metody ;) A czemu JKM się nie odniósł do mojej pierwszej wypowiedzi?

    @M.Łaski - zgadzam się, że powinno być to zabronione! Bardzo mnie cieszy ta propozycja, jest bowiem rozsądna i wyważona. Przy czym nie zakazywałbym już np. łączenia funkcji ministra z poselskim lub senatorskim mandatem. Co do kary - zgadzam się, że obecne rozwiązanie jest niedoskonałe, ale... nic nie zmienimy bo jest to w konstytucji... Zgadzam się, by zakazać sprawowania funkcji dłużej niż 2 kadencje, ale dałbym zgodę na to, że np. po dwóch kadencjach następowałaby przerwa na jedną kadencję i wybór byłby możliwy ponownie. Co do stabilizacji - bardzo mi się podobają propozycje! Przy czym dałbym 1/2 senatu i 3/4 IP.
  10. 10 Michał Łaski (#407 2008-06-18 18:27:38) [X]

    No to Robercie jesteśmy zgodni:D
  11. 11 Avril Levengothon (#408 2008-06-18 19:27:33) [X]

    Nie tylko wy bo mnie również pomysł bardzo odpowiada :)
  12. 12 Dariusz Makowski (#409 2008-06-19 01:21:59) [X]

    Również jestem przeciw bezpośredniej wybieralnosci Kanclerza. Przypadek podobny juz mieliśmy gdy RCA stracił wiekszość w IP. Doprowadziło to do upadku jego Rządu. Kohabitacja w naszym systemie małego społeczeństwa się nie sprawdzi. Jednak, jeżeli Książę narzuca nam swą wolę by sprawdzić to rozwiązanie to proszę bardzo. Mamy w IP teraz koalicję i jeżeli nie wygra kandydat z LRM lub SPD to każdy inny będzie się borykał z brakiem poparcia swego Rządu przez IP. Prosta metoda odwoływania ministrów doprowadzi do rychłego upadku każdego Kanclerza bez poparcia jednej z tych partii.
  13. 13 Avril Levengothon (#410 2008-06-19 08:17:15) [X]

    To trzeba było by przyjąć że jeżeli Kanclerza wybiera ogół społeczności to zakładamy że ma ich poparcie i w tym wypadku IP nie głosuje już za wotum zaufania, jedynie zostawiamy jej możliwość wyrażenia wotum nieufności w takim trybie jaki zaproponował pan Łaski z poprawkami pana Roberta.
  14. 14 Piotr Mikołaj (#411 2008-06-19 09:15:45) [X]

    @hr. Makowski: [link] (odnośnie narzucania woli)
  15. 15 Robert Janusz von Thorn-Czekański (#412 2008-06-19 10:21:33) [X]

    I ponownie do JKM pytanie - czemu JKM nie odnosi się do mojej pierwszej wypowiedzi?
  16. 16 Piotr Mikołaj (#413 2008-06-19 12:17:33) [X]

    Ponieważ wchodzi w końcu w życie rozporządzenie o normowaniu obecności w systemie informatycznym, zatem osoby nieaktywne i tak nie będą mogły oddać głosu. Rejestracja jest uciążliwym, zbędnym utrudnieniem. Stosowny projekt konstytucyjnej ustawy sankcjonującej trafi do Izb Połączonych po ukonstytuowaniu się Izby Poselskiej.
  17. 17 Robert Janusz von Thorn-Czekański (#414 2008-06-19 12:35:15) [X]

    No i o to mi chodziło :) Dziękuję. I o uśmiech proszę ;)
  18. 18 Michał Łaski (#415 2008-06-19 13:25:26) [X]

    @Avril:pan Łaski z poprawkami pana Roberta.
    Cóż to jednemu po nazwisku drugiemu po imieniu. To już wole być Panem Michałem jeśli mamy przyjąć tryb nietytularny.
  19. 19 Avril Levengothon (#416 2008-06-19 15:30:05) [X]

    @Michał: Najmocniej przepraszam panie Michale tak jakoś wyszło samo z siebie :)
  20. 20 Michał Michaelus (#417 2008-06-19 17:42:04) [X]

    W projekcie brakuje jeszcze tylko wyrażania przez Kanclerza wotum nieufności dla Izby Poselskiej ;-)
  21. 21 Dariusz Makowski (#418 2008-06-20 09:32:57) [X]

    Wasza Wysokość to było referendum konsultacyjne nie wiążące. Patrząc na te liczby to ok. 1/3 uprawnionych decyduje jak ma zachowywać się większość ?
    Tak to jest demagogia wiem ale to Wasza Wysokość jednak decyduje czy z konsultacji zrobić normę!
  22. 22 Krzysztof Konias (#419 2008-06-20 11:15:55) [X]

    @Michaelus - w SPD (podobnie jak w LRM) zdania na ten temat są podzielone, więc nie pisz, że SPD się czegoś obawia. Jakbyśmy się na prawdę obawiali bezpośrednich wyborów kanclerza to nie głosowalibyśmy za rozpisaniem referendum.

    Postaram się aby w obecnej kadencji zaszły zmiany w konstytucji, które uprawnią Księcia do wydawania takich dekretów jak obecnie debatowany (w tej chwili konstytucja zbyt ściśle normuje ten temat, powodując, że ów dekret miałby moc czysto symboliczną).
  23. 23 Michał Łaski (#420 2008-06-20 17:26:46) [X]

    @Dariusz Makowski - Darku ja rozumiem, że nie podobają Ci się wyniki referendum.
    Większość powiedziała
    Tak.
    Frekwencja była wysoka. Część osób nie głosowała do czego miała pełne prawo i nie możemy zakładać, że oni są temu przeciwni. Dziwię się że sugerujesz, jakoby społeczeństwo było przeciwne bezpośredniemu wyborowi, że Książę coś narzuca.

    Wyobraź sobie sytuacje odwrotną, gdzie większość powiedziałaby Nie, a ktoś by te wyniki podważał i pisał, że społeczeństwo chce takich wyborów.

    Dlatego moim skromnym zdaniem powinniśmy uszanować zdanie ludzi i wypróbować model który powoli nam się zarysowuje.
  24. 24 Dariusz Makowski (#421 2008-06-20 23:59:19) [X]

    @Michale to była konsultacja nie decyzja wiążąca. Decyzję podjął Książę! I to mi chodzi by było to jasno powiedziane. Liczby sa takie jak je ktoś interpretuje. Ty twierdzisz, że wysoka frekwencja ja twierdzę, że 1/3 wybrała. Oboje mamy rację a decyzję i tak podjął Książę.
  25. 25 Robert Janusz von Thorn-Czekański (#422 2008-06-21 10:36:03) [X]

    Drogi Dariuszu, wprowadzony do mechanizmu wyboru IP obowiązek rejestracji pokazuje ilu tak naprawdę jest aktywnych mieszkańców. I jeśli w referendum było to zachowane (a nie rozumiem czemu nie zostało) to byś nie miał argumentu, bo byś musiał przyznać, że zdecydowała większość. Idąc jednak Twoim tropem myślenia należy powiedzieć, że... na SPD zagłosowała mniej niż 1/3 obywateli, a na stricte SPD (odjąwszy 14 głosów oddanych na ludzi innych niż SPD na tej liście) raptem 1/4. I co wobec tego? Nic, bo SPD zwyciężyła. Podobnie jest z referendum. Konsultacyjnym oczywiście, ale proszę byś zwrócił uwagę na ten ważki zapis: art 1a, ust. 3 Ustawy o Referendum z dnia 19.05.2003 (!): Wynik referendum konsultacyjnego nie jest wiążący, władze państwowe powinny jednak brać go pod uwagę w toku swoich działań.

    Książę widząc wynik referendum podjął taką, nie inną decyzję, bo w jakiś sposób "powinien był" to zrobić. Tak stanowi zapis ustawy - nawet nie dekretu.
  26. 26 Piotr Kościński (#423 2008-06-22 20:09:12) [X]

    Przecieram oczy ze zdumienia. To już, Moi Mili Panowie, tak bardzo chcecie "igrzysk", że stabilność Sarmacji jest dla Was nieistotna? Chcecie wprowadzenia pokrętnego systemu, w którym pojawia się bardzo silna postać - Kanclerz - dla samej uciechy z wyborów? Nie dostrzegacie zagrożeń czy też nie chcecie ich dostrzec? UDAJECIE, ŻE NIE WIDZICIE TYCH ZAGROŻEŃ??? Czemu?!
    Jeśli jednak z jakichś bliżej niezrozumiałych powodów Książę zdecyduje się na przyjęcie wybieralności Kanclerza, to trzeba tę instytucję maksymalnie osłabić. Wotum nieufności (Izby Połączone) - tak! A może więcej! Może wprowadzić wymóg, żeby Kanclerz wybierany był razem z IP i był numerem 1 na liście partyjnej kandydatów do IP?...
    (na marginesie: ja kiedyś sugerowałem stworzenie urzędu premiera o dość ograniczonych kompetencjach... szkoda, że nie przeszło)
  27. 27 Robert Janusz von Thorn-Czekański (#424 2008-06-22 20:29:34) [X]

    A dlaczego zdaniem diuka stabilność jest zagrożona? Ja takiego zagrożenia nie widzę! Ba! jestem pewien, że jest ono bardziej wyimaginowane niż rzeczywiste. Czemu diuk popada w paranoje i nie umie zachować przyzwoitości akceptując WOLĘ LUDU?
  28. 28 Daniel Chojnacki-Kaczyński (#425 2008-06-23 10:05:27) [X]

    Robert: z tą wolą ludu bym nie przesadzał, pytanie było sugestywne.

    Diuk Kościński: podobny system funkcjonuje w Sclavinii, gdzie Marszałek-Premier, jak sama nazwa wskazuje, jest jednocześnie Marszałkiem Sejmu i szefem rządu - samo w sobie stanowi to wymóg posiadania przez niego mandatu poselskiego. Prawda jest taka, że ustrój spisuje się fatalnie i kolejni M-P jakoś ani nie odgrywają większej roli (ani nie mogą pochwalić się większymi dokonaniami), nawet jeżeli są cenionymi w kraju postaciami.

    Jeżeli już będzie wybieralny Kanclerz, co samo w sobie stanowi zło, to z punktu widzenia Racji Stanu lepszym rozwiązaniem byłby już system Roberta.
  29. 29 Aaron von Lichtenstein-Rozman (#426 2008-06-23 12:17:55) [X]

    Danielu, nie zgadzam się. Nie system działa źle w Sclavinii, lecz ludzie. I to jest normalne w demokracji (którą w Sclavinii mamy) że raz w wyborach wygra osoba aktywna i kompetentna, a raz nie. Władza u nas jest podzielona na dwie osoby i nie ukrywam że takie było założenie. Obie są wybieralne przez naród. obie mają nieco odmienne kompetencje, ale moga przeciwdziałąć ewentualnym szaleństwom drugiego. Moim wzorem był system konsularny z czasów Republiki Rzymskiej. Czy ten system działa to zobaczymy ja jakiś czas.
    To wszystko nie zmienia faktu że w KS nie powinno być wybieralnego kanclerza. KS to nie Sclavinia, inna mentalność, inny klimat, inne społeczeństwo. W KS ten eksperyment zakończy się porażką.
  30. 30 Robert Janusz von Thorn-Czekański (#427 2008-06-23 12:52:05) [X]

    @Daniel: Tzn, dla Ciebie wola ludu, czyli większość obywateli, którzy powiedzieli "TAK" nie ma znaczenia bo Ty jesteś akurat przeciwny? Ciekawy zwrot... ciekawy... demokratyczna jest Twoja partia? Kłamcy.

    @Aaron - dlaczego zakończy się porażką? Co wiesz o mentalności Sarmatów? Jaka ona jest? Jaki jest klimat? Co jest złego w wybieranym Kanclerzu? Bo na razie przeciwnicy mówią, że jest to złe ale... powodów jakoś brak.
  31. 31 Daniel Chojnacki-Kaczyński (#428 2008-06-23 15:07:07) [X]

    @Robert: Ty się mnie teraz pytasz, czy wysuwasz twierdzenie. Pytam się, bo na końcu pośrednio nazywasz mnie kłamcą, natomiast w pierwszym zdaniu pytasz. Jest jakiś sens cokolwiek Tobie tłumaczyć, czy stosujesz filozofię, bodajże przedstawioną przez Arthura Millera: "Fakty? Nie zawracaj mi głowy faktami, gdy już wyrobiłem sobie zdanie."?
  32. 32 Piotr Kościński (#429 2008-06-25 16:20:37) [X]

    "Wola Ludu". Co za populizm, niestety...
    Zagrożenia są i jeśli ktoś ich nie widzi, to albo ma wzrok słaby, albo nie chce widzieć.
    Na razie trzeba zminimalizować straty.
  33. 33 Robert Janusz von Thorn-Czekański (#430 2008-06-25 19:06:36) [X]

    No ja widzę zagrożenia. Wyimaginowane. Dla mnie znamienne jest, że żaden z kontr dyskutantów nie jest w stanie zdobyć się na ich wymienienie ;)

    A wola ludu to populizm? LOL. Ponad połowa aktywnych obywateli KS to populizm. Brawo diuku!
  34. 34 Aaron von Lichtenstein-Rozman (#431 2008-06-26 01:02:58) [X]

    "Na pierwszy rzut oka argumenty przeciwników referendum są defensywne i słabo brzmią w zestawieniu z pieknymi hasłami bezpośredniego odwołania do woli całego społeczeństwa. Przeciwnika referendum łatwo ustawić w pozycji antydemokraty, przypisać mu obawę przed głosem społeczeństwa i niewiarę w zbiorową wolność narodu.(...) Nie jest to jednak istotne; demokracja przedstawicielska nie polega na tym, że wybrani przedstawiciele przenoszą na forum parlamentu wszystkie rzeczywiste lub domniemane poglądy swoich wyborców. Cała idea nowoczesnego przedstawicielstwa nie opiera się na zasadzie mandatu, który wiąże przedstawicieli w konkretnych sprawach, ale raczej polega na powierzaniu ludziom, którzy z jakichs przyczyn wyborcom odpowiadają, prawa do reprezentowania ich w parlamencie (...). Demokracja nie oznacza więc, że całe społeczeństwo ma wpływ na poszczególne decyzje, ale że elity, które chcą mieć prawo rządzenia państwem, muszą zabiegać o poparcie społeczne. (...) Demokracja przedstawicielska zawiera gwarancje, na które nie ma miejsca w referendach. Są to przedewszystkim gwarancje proceduralne - że propozycje zmian prawnych będa wszechstronnie rozpatrzone, poddane dyskusji, negocjacjom, w celu znalezienia mozliwych kompromisów, zasięgnięcia opinii ekspertów i wysłuchania preferencji wszystkich grup..." Nie chce mis ię zresztą przepisywać całego wykładu profesora Sadurskigo. Skoro nie kapujesz dlaczego ten pomysł się wielu osobom nie podoba, to poproś diuka Kościńskiego, wyciągnie Ci z archiwum "rzepy" cały felieton i wszystko stanie się jasne. I tak "wola ludu" to populizm.
    "Populizm - współcześnie tym terminem najczęściej określa się zachowanie polityczne polegające na głoszeniu tych poglądów, które są aktualnie najbardziej popularne w danej grupie społecznej, w celu łatwego zdobycia popularności, bez analizowania sensu tych poglądów oraz zastanawiania się nad realnymi możliwościami i rzeczywistymi skutkami wprowadzenia głoszonych poglądów w czyn. Często populizm przybiera formę schlebiania masom poprzez krytykowanie ekipy rządzącej. Natomiast będąc u władzy populiści rządzą reagując na krótkotrwałe nastroje społeczne i nie czując się zobowiązanymi osiąganiu ponadrzędnych celów oraz realizacji programów politycznych. Tym samym odróżniają się od mężów stanu." No normalnie jakby o Tobie pisali :D
  35. 35 Robert Janusz von Thorn-Czekański (#432 2008-06-26 08:09:06) [X]

    Odniosłeś wywód o demokracji przedstawicielskiej do decyzji podjętej w wyniku demokracji bezpozpośredniej - naprawdę nie widzisz różnicy między referendum, które zdecydowało o tym, że chce Kanclerza z wyborów, a przedstawicielami Narodu w IP? Sam sobie zaprzeczasz, lub manipulujesz, lub zwyczajnie nie rozumiesz co zacytowałeś ;)
  36. 36 Aaron von Lichtenstein-Rozman (#433 2008-06-26 12:15:43) [X]

    Wybieralny kanclerz to osłabienie Izby poselskiej i systemu parlamentarnego, prawda? czyli de facto demokracji bezpośredniej. Ja rozumim co zacytowałem, ale jako szybko myślący lubię wyciągac nieco dalsze analogie niż te najoczywistrze.
  37. 37 Aaron von Lichtenstein-Rozman (#434 2008-06-26 12:18:13) [X]

    Pozatym to Ty piszesz o "oddaniu włądzy w ręce ludu" więc ponownie podważasz system demokracji bezpośredniej
  38. 38 Robert Janusz von Thorn-Czekański (#435 2008-06-26 12:31:54) [X]

    @Aaron: "Wybieralny kanclerz to osłabienie Izby poselskiej i systemu parlamentarnego, prawda? czyli de facto demokracji bezpośredniej." - Nie. Osłabienie IP? Nie. Osłabienie parlamentu? NIE. Osłabienie partii? TAK. To zasadnicze różnice.

    Izba Poselska i Parlamentaryzm to nie jest demokracja bezpośrednia! To właśnie demokracja przedstawicielska. Wybierany Kanclerz to jest demokracja bezpośrednia, tak jak referendum demokracją bezpośrednią jest.

    Twoje analogie są błędne.

    Mylisz pojęcia - demokrację bezpośrednią z przedstawicielską (pośrednią). Stąd błędy w analogiach i we wnioskach.

Weź udział

- Twój identyfikator
- Twoje hasło
- Twój głos

Czas generowania strony: 0.587 s.